8019 – Republic Attack Shuttle

Jeszcze jedno dzisiaj…

8019 – Republic Attack Shuttle to zestaw z 2009 roku, posiadający 636 klocki w tym aż 3 figurki: Clone Pilot, Clone Trooper oraz Mace Windu.

Nie jestem pewien w 100% czy mieliśmy okazję oglądać ten statek w którymkolwiek z filmów ale wydaję mi się, że tak. Nie mniej jednak jego wygląd i budowa jest dość specyficzna i bardzo podobna do opisanego już przeze mnie statku – 8096 – Emperor Palpatine’s Shuttle.

W pudełku znajdziemy kilka nieponumerowanych torebek z klockami, co powoduje, że szukanie odpowiednich klocków może się wydłużyć… Polecam posegregować je najlepiej kolorami. Budowa jest dość standardowa. Budujemy korpus – ten, podobnie jak w zestawie 8096, jest otwierany do góry. Następnie budujemy kokpit a na końcu skrzydła. Statek nie jest duży, ale szczerze mówiąc mały też nie. Prezentuje się całkiem przyzwoicie, szczególnie w pozycji lotu (tu niestety potrzebna jest jakaś podpórka). Dużym plusem zestawu jest miejsce w środku pojazdu dla wszystkich trzech postaci. Żadna z figurek nie będzie nam się walać po kątach, bądź latać na dachu pojazdu 🙂 .

Zestaw posiada całkiem sporo elementów systemu Technics. Budowa niektórych części jest przez to mozolna i po pewnym czasie mogą boleć palce… Nie powinno to jednak sprawiać kłopotu dla osób, które z systemem Technics mieli do tej pory mniej do czynienia.

Za:

  • Ładny
  • 3 Figurki w tym Mace Windu
  • Po rozłożeniu – całkiem spory

Przeciw:

  • Dla fanów nowych epizodów lub serialu

Ocena: 8/10

Reklamy
Otagowane , , , , , ,

8016 – Hyena Droid Bomber

Dawno nie było żadnego update’u… Pora to nadrobić… Dzisiaj powinno pojawić się kilka wpisów ale zacznę od modelu – 8016 – Hyena Droid Bomber z 2009 roku. Zestaw składa się z 232 elementów w tym 3 figurek Droid’ów.

Zaczynamy standardowo od figurek. Droid’y są brązowo szare, posiadają blastery oraz małe jetpack’i. Następnie składamy statek. Nie jest on duży. Ilość klocków w tym zestawie nie sugerowała jednak, że duży będzie. Składanie zajmuje nam jakieś 30 do 45 minut. Jest proste i dobrze pokazane w instrukcji. Jak zawsze zostaje nam trochę klocków na wypadek jak byśmy jakiś zgubili. Jak później zauważyłem na zdjęciu z tymi klockami jest też element, który powinienem zamontować w statku ale jakoś to przeoczyłem :).

Bomber prezentuje się całkem nieźle. Zgodnie z filmami, jest to również robot, tak więc ma opcję latania, jak i chodzenia. Niestety skrzydła te są trochę zbyt delikatne, przez co trzeba uważać jak zmieniamy ustawienie.

Za:

  • Ładny
  • Tani
  • Dobry na początek
  • 3x Droid

Przeciw:

  • Dla fanów nowych epizodów lub serialu

Ocena: 7/10

Otagowane , , , , , , ,

9500 – Sith Fury-Class Interceptor

I wracamy ponownie do uniwersum Gwiezdnych Wojen. Tym razem, udało mi się dostać zestaw, który związany jest z grą komputerową – Star Wars: The Old Republic. Jest to gra Massive Multiplayer Online Role Playing Game (MMORPG) – czyli gra w której tworzymy bohatera i grając z tysiącami ludzi z całego świata rozwiązujemy kolejne zagadki / zabijamy kolejne potwory. Grałem w SW:TOR przez kilka miesięcy, lecz niestety gra dość szybko się wyludniła i przestała być tak fajna jak była na początku. W tej grze – w pewnym momencie bohater dostawał swój własny statek kosmiczny. Jeśli grało się bohaterem Jasnej Strony Mocy – był to Striker-Class Starfighter (zestaw LEGO: 9497), a w przypadku Sith, statek Fury-Class Interceptor (opisywany poniżej zestaw: 9500).

Zestaw posiada 741 klocki w tym 3 figurki. Postacie są REWELACYJNE. 2x Sith Trooper oraz Darth Malgus. Detale, kolorystyka i ogólny wygląd figurek jest jednym z powodów, żeby zakupić sobie ten zestaw. Szczególnie, jeśli jest (było) się fanem gry. Nowe hełmy, oraz „naramiennik” dla Malgus’a to kolejny dowód, że LEGO wzięło ten zestaw bardzo poważnie.

Budowa statku przebiega dość standardowo. Najpierw budujemy kokpit. W kokpicie zmieści się Lord Sith, natomiast z tyłu pojazdu, mamy specjalne miejsce dla obydwu żołnierzy Sith. Co ciekawe, jest również miejsce na blastery, natomiast nie ma niestety specjalnego miejsca na miecz świetlny. Ten niestety musi „walać się” z tyłu statku razem z żołnierzami.  Po zbudowaniu głównej części statku – można zauważyć, że ten, będzie dość ciężki…

… Kolejnym etapem budowy są skrzydła. Te buduje się łatwo i przyjemnie. Do gry wchodzi tutaj trochę części TECHNICS – spowodowane jest to tym, że podobnie jak w przypadku X-Wing’a, skrzydła się rozkładają. Bardzo byłem ciekaw jak zostanie to rozwiązane w tym modelu i muszę przyznać, że zrobiono to bardzo dobrze. Skrzydła na pewno same się nie będą zamykać jak również na pewno nie będą się same otwierać. Trzeba użyć trochę siły aby można je było rozłożyć.

Cały model jest dość spory. Przez swoją wagę sprawia wrażenie BARDZO solidnego. Utrzymany jest w prawidłowej – czarno-szarej kolorystyce. Obok TIE Fighter’ów prezentuje się na prawdę dobrze
.

Za:

  • Figurki
  • Dobry model fajnego statku
  • Ładny

Przeciw:

  • Drogi
  • Dla osób, które grały w grę ?

Ocena: 8/10

Otagowane , , , , , ,

10197 – Fire Brigade

No i nie za bardzo wiem co mam napisać. Zawsze chciałem sobie kupić któryś z zestawów „Modular Buildings” od LEGO, gdyż wszystkie na zdjęciach wyglądały REWELACYJNIE. Niestety cena każdego zestawu jest dość wysoka (szczególnie pierwszych z tej serii, które ogólnie są już ciężko dostępne), przez co nie miałem wcześniej żadnego. Nadarzyła się jednak okazja i zakupiłem zestaw 10197 – Fire Brigade. Mój pierwszy modular.

Zestaw jest z 2009 roku i składa się z 2231 klocków. Posiada 4 minifigurki. Takie, oldschoolowe. Żółte. To chyba najbardziej mnie boli. Oldschool’owość tego zestawu… no ale może to potem…

Przyznam szczerze, że składanie podzieliłem na dwa dni. Strasznie długo zajmuje budowanie ścian, szczególnie, że do każdego piętra jest kilka torebek klocków. Na początku budujemy oczywiście figurki. mamy tu 3 strażaków oraz panią z torbą. Aha, jest jeszcze psiak 🙂 Po figurkach przychodzi czas na wóz strażacki, który jest na prawdę fajny. Nie za duży nie za mały – fajnie została rozwiązana kwestia drabiny oraz węża strażackiego. Dalsze części budowy dzielone są na parter, piętro oraz dach. Aż palce zaczęły boleć w pewnym momencie. Zestaw z zewnątrz prezentuje się bardzo dobrze. Posiada wiele szczegółów, które dodają sporo uroku. W środku wystrój nie jest już aż tak szczegółowy i ładny natomiast znajdziemy tam pełen ekwipunek strażaka i wszystkie niezbędne utensylia. Na pierwszym piętrze znajdziemy kuchnie oraz pokój relaksu gdzie strażacy mogą pograć sobie w ping-ponga. Tu chciałbym zwrócić uwagę na również bardzo ładnie wykonane meble. Duży plus!

Ostatnią częścią jest dach, gdzie mamy bardzo interesujące rozwiązanie dotyczące pokazania roku budowy budynku na ścianie. Ktoś się mocno nakombinował jak to wszystko poskładać aby wyszła odpowiednia data – 1932 rok. Ciekawym detalem również jest złoty dzwon wiszący na samym szczycie.

Jak to w zestawach modularnych bywa, możemy sobie bez problemu zdejmować czy to dach, czy to piętro. Jakby ktoś miał taką fanaberię można i dobudować sobie jeszcze jedno piętro na przykład z sypialniami dla strażaków, o których ktoś chyba zapomniał 😉 Pominę tutaj jeszcze kilka innych niedociągnięć logicznych, o których sam czytałem w innej recenzji – nie psują one jakoś mocno efektu.

A jaki jest efekt? Bardzo Dobry! Ale… No właśnie, ale coś mi się nie podoba. Nie jestem do tego zestawu przekonany w 100%. Może to dlatego, że do tej pory miałem zestawy z uniwersum Gwiezdnych Wojen i cóż, są one bardziej „nowoczesne” ? Napisałem na samym wstępie, że nie podoba mi się oldschool’owość tego zestawu. Chodzi mi o to, że wygląda on jakby to był zestaw z mojego dzieciństwa – lat 90’tych. Patrząc na inne „dzisiejsze” zestawy, nawet z tych samych serii co kiedyś – wydają się one być bardziej nowoczesne.

Nie wiem co dalej zrobić z tym zestawem. Z jednej strony nadal mam ochotę zbudować sobie modularną ulicę, gdyż nadal uważam, że te zestawy są super – jednak z drugiej strony coś mi w nich nie pasuje i nie wiem czy jest sens wydawać na nie pieniądze (i to nie małe…)

Za:

  • duży model
  • można zbudować sobie całą ulicę
  • z zewnątrz, bardzo szczegółowy

Przeciw:

  • drogi
  • żółte postacie
  • „oldschool’owość”

Ocena: 8/10

Otagowane , , , , ,

9678 – Twin-Pod Cloud Car & Bespin

Został nam już ostatni zestaw z serii Planets z drugiego „sezonu”. 9678 – Twin-Pod Cloud Car & Bespin. W pudełku znajdziemy 78 klocków w tym nową figurkę Lobot! Figurka jest super – ma nową głowę dostępną jedynie w tym zestawie (jak na razie)! Pojazd również prezentuje się wyśmienicie. Cały jest z ostro pomarańczowych klocków (takich sam odcień jak w zestawie 9675 – Sebulba’s Podracer& Tatooine)  a gdzieniegdzie pojawiają się ciemnoszare elementy. Budowa oczywiście zajmuje 5 minut ale jest przyjemna. Efekt – bardzo dobry.

Za:

  • FIGURKA!
  • Kolorowe klocki
  • Bardzo fajny model

Przeciw:

  • Do postawienia na półce

Ocena: 9/10

Otagowane , , , , ,

9679 – AT-ST & Endor

To jeszcze jeden mały zestaw dzisiaj.

Tym razem 9679 – AT-ST & Endor, również z drugiej serii Planet. Tym razem mamy 65 części, w tym figurkę Pilota AT-ST (z dwiema opcjami twarzy!). Figurka jest bardzo fajna a dodatkowa twarz tylko dodaje jej wartości. AT-ST składa się równie szybko co X-Wing i pozostałe mini pojazdy w tej serii. Ciekawostką jest natomiast nadruk na klocek „flagi” na którym widać cały przód kokpitu. Jedyne co mi się nie podoba w tym pojeździe to nogi. Są mam wrażenie, że zbyt proste.

Za:

  • Figurka
  • Cena

Przeciw:

  • Dziwne nogi AT-ST
  • Tylko na półkę

Ocena: 8/10

Otagowane , , , , ,

9677 – X-Wing Starfighter & Yavin 4

To już połowa roku a więc powoli pokazują się nowe zestawy LEGO, w tym LEGO Star Wars. Nadszedł więc czas na „sezon” 2 serii – Planets.

Na pierwszy rzut poszedł zestaw 9677 – X-Wing Starfighter & Yavin 4.

Tak jak w przypadku poprzednich zestawów z tej serii, mamy tu do czynienia z jedną minifigurką (w tym przypadku pilota X-Wing’a) – pojazdem w skali mikro (X-Wing) oraz planetą-bombką choinkową (Yavin 4). Zestaw składa się błyskawicznie gdyż zawiera jedynie 77 części. Model X-Winga jest całkiem fajny. Z tego co wiem jest bardzo (zbyt?) podobny do zestawu 30051 – Mini X-Wing, ale ponieważ owego nie posiadam – nie przeszkadza mi to.

Za:

  • Figurka
  • Kolejna bombka na choinkę

Przeciw:

  • Do postawienia na półce

Ocena: 8/10

Otagowane , , , , ,

LEGO Cuusoo

News to już raczej nie jest, gdyż projekt Cuusoo już swój czas istnieje, natomiast chciałbym jednak przybliżyć Wam, czym jest LEGO Cuusoo. Każdy fan klocków LEGO marzył zapewne o wymyślonym przez siebie modelu / zestawie klocków LEGO. Zapewne każdy z tych zestawów byłby w naszych głowach najlepszy 🙂 dlatego też wiele osób zaczęło prezentować tak zwane MOC’e (My Own Creation – Mój Własny Wytwór). W momencie kiedy w internecie pojawiły się serwisy oferujące zakup pojedynczych klocków, MOC’ów powstawało co raz więcej i były one co raz większe. Firma LEGO musiała zauważyć jak wielki potencjał jest w fanach klocków więc zaprezentowała bardzo prosty projekt:

– Zrób swój MOC

– Zaprezentuj

– Zdobądź „wsparcie” 10 000 osób

a firma LEGO po rewizji i sprawdzeniu wszystkich kwestii prawnych, wypuści twój zestaw na rynek!! Oczywiście oprócz satysfakcji, twórca danego zestawu dostanie jakiś % ze sprzedaży. Pomysł = REWELACJA.

Niestety nie wiem jak długo istnieje już LEGO CUUSOO natomiast wiadomo jest, że wypuściło już 3 projekty:

http://legocuusoo.posterous.com/there-are-three-world-firsts-in-the-lego-shin -LEGO Shinkai 6500

http://lego.cuusoo.com/ideas/view/439 – HAYABUSA

http://lego.cuusoo.com/ideas/view/4038 – LEGO MINECRAFT

Kilka kolejnych projektów jest już w fazie oceny. Parę nie przeszło fazy oceny ze względu na problemy z licencjami, bądź strategią firmy LEGO… Przykładem takiego zestawu jest: http://lego.cuusoo.com/ideas/view/2674 – LEGO STAR WARS DARK Bucket

Tak więc marzenia mogą się spełnić… Nic tylko siadać i składać 🙂

Otagowane , , , ,

10212 – Imperial Shuttle

No tak. To musiało się kiedyś stać. Ten model MUSIAŁ prędzej czy później wylądować w CCHQ. Kultowy design. Statek legenda. Imperial Shuttle, i to jeszcze skalowany do wielkości minifigurek. Tak, to musiało nastąpić.

Mowa oczywiście o zestawie 10212 – Imperial Shuttle z serii Ultimate Collectors Series. To już trzeci zestaw z tej serii jaki posiadam po (opisanym wcześniej) – 10215 – Obi-Wan’s Jedi Starfighter i (nieopisanym wcześniej 😉 ) – 10174 – Imperial AT-ST. Ten jest największy z nich 3. Posiada 2503 klocki w tym 5 minifigurek – Stormtrooper, Luke Skywalker, Darth Vader, Imperial Officer i Imperial Pilot. Zestaw wypuszczony był w 2010 roku. Interesującą anegdotą jest fakt, iż projektował go Polak!

W ogromnym pudełku jakie dostajemy, znajduje się instrukcja podzielona na 4 książeczki, mały zestaw naklejek i (jeśli mnie pamięć nie myli) około 12 (dwunastu) NIEPONUMEROWANYCH (N I E P O N U M E R O W A N Y C H) torebek z klockami… Różne są systemy segregowania klocków podczas budowy – wielkością, kolorem, wielkością i kolorem itp itd – ja postanowiłem iść pod wiatr i nie segregować ich. Składanie zestawu w związku z tym zajęło mi około 8 godzin! Przyznać jednak muszę, że było warto.

Budowa modelu podzielona jest dość standardowo. Zaczynamy od korpusu, potem kokpit, skrzydła a na końcu podstawka. W trakcie budowy korpusu jest sporo części TECHNICS’owych, które służą nam później do mechanizmu podnoszenia / opuszczania skrzydeł. Podczas budowy będziemy stosować sporo różnych, ciekawych metod. To, z pewnością plus tego zestawu. Składanie skrzydeł wydawać by się mogło może być trochę nudne, lecz ze względu na sposób ich budowy oraz wielkość samych skrzydeł powoduje, że buduje je się w ciągłym napięciu – „o ja… o ja…” 🙂

Statek możemy eksponować w dwojaki sposób – alby ze złożonymi skrzydłami oraz doczepionym podwoziem, lub rozpostarty na specjalnie zbudowanej konstrukcji. Muszę przyznać, że druga opcja będąc bardzo kusząca, niestety wymaga sporo wolnego miejsca. Model jest PRZEOGROMNY. To jest jego zdecydowany plus. Gdy zostanie w całości zbudowany, dochodzi się do wniosku – no tak… dlatego tyle kosztował…

Za:

  • Ogromny
  • Ultimate Collectors Series
  • Kultowy
  • Rewelacyjny Design

Przeciw:

  • Cena

Ocena: 10/10.

Otagowane , , , , , , , ,

8088 – ARC-170 Starfighter

Dawno nie było żadnego nowego wpisu… trzeba to nadrobić :]
Ten model ma dość zabawną historię jeśli chodzi o moją kolekcję. Kupiłem go na jednym portalu aukcyjnym jako używkę. Dostałem sporo do niego klocków, które nie były od tego zestawu, kilku brakowało a w pewnym momencie nawet jeden się rozleciał… Na szczęście jest coś takiego jak bricklink i udało mi się go skompletować w całości…

Opisywany zestaw to ARC-170 czyli Aggressive ReConnaissance-170 Starfighter – dziadek kultowego X-Winga z czasów Wojny Klonów. Zestaw z 2010 roku – posiada 396 klocków w tym 4 figurki -> Kit Fisto, Captain Jag, Clone Pilot i R4-P44.

Budowa składa się w zasadzie z 3 części. Najpierw budujemy kokpit, w którym mieszczą się wszystkie figurki (!) następnie budujemy masywne silniki by na koniec przejść do skrzydeł. Niestety zestaw ma też sporo naklejek. Jest też sporo części TECHNICS. Są one potrzebne do mechanizmu rozwijania skrzydła, który to ulepszony (moim zdaniem) znajdziemy w tegorocznym zestawie 9493 – X-Wing, tu niestety musimy sporo nakręcić się korbką aby skrzydła się w całości rozwinęły. Do zestawu dołączone są też gumki, które warto mieć nierozciągnięte gdyż później skrzydła „wiszą” i nie ważne jak to brzmi 😉 – nie wygląda to najlepiej. Średnio też moim zdaniem rozwiązana jest kwestia działka z tyłu pojazdu. W moim przypadku niestety działko obraca się jak tylko może, gdy przechyle nawet pojazd. Niestety jest to też dość delikatny zestaw. Skrzydła są dość cienkie przez co trzeba uważać w jaki sposób się go trzyma aby się nie rozleciały.

Za:

  • Można kupić dość tanio
  • Dobrze wygląda po złożeniu
  • 4 figurki

Przeciw:

  • Delikatny
  • Brak „podwozia” / podstawki
  • Irytujące rozwiązania pewnych elementów (działka, mechanizm skrzydeł)

Ocena: 7/10.

Otagowane , , , , , , ,